Tags

Related Posts

Share This

Świat jest mały

Nawet bardzo mały. Niespodziewanie można spotkać znajomego, gdzie się kompletnie tego nie spodziewamy, a co rusza na jaw wychodzą powiązania między ludźmi. Najczęściej wypada to śmieszno i straszno jednocześnie.

Ostatnio miałem taką sytuację – musiałem zawieść kuzynce fotel dla dziecka. Jechałem z rodzicami, starszymi państwem o nobliwych minach. Gdy przeczytali mi adres (kuzynka się właśnie przeprowadziła) nie mogłem uwierzyć własnym uszom ; klatkę obok mieszka mój romansik.

Nie żebym się krył z tą znajomością, po prostu od lat nie zwierzam się rodzinie z takich rzeczy. Gdy mijaliśmy portiernię, portier mnie oczywiście poznał (nie raz z nim paliłem papierosa), przywitał się.

No i się zaczęło…. sto pytań od mojej mamusi – „Skąd on cie zna? Ty tu bywasz Kto tu mieszka?” Miałem tylko nadzieję, że moja wybranka nie pójdzie w tej chwili wynieść śmieci ; to nie czas na zapoznawanie rodziny, nadodatek wyrażającej niezdrowe zainteresowanie.

Nie pokazała się. Pytania od rodziny wracają do dziś.